Kiedy rodzina dowiaduje się, że ich maleństwo jest nieuleczalnie chore,
razem przechodzimy przez zmierzch.

By rozproszyć zmrok, trzeba mieć przynajmniej świeczkę.
W naszym przypadku to wiedza i doświadczenie oraz profesjonalny ekwipunek,
tj. leki oraz sprzęt medyczny. Ciemność będzie bolesna i przerażająca, ale światło pozwoli ją odrobinę rozjaśnić, by ostrożnie stawiać kroki w kierunku poranka.